CZYTAJ RÓWNIEŻ: Oceny wszystkich członków rządu Beaty Szydło

Pierwsza do Belwederu z misją od Jarosława Kaczyńskiego weszła premier. Za nią marszałkowie Sejmu i Senatu. Był 24 lipca, sześć godzin wcześniej Andrzej Duda zapowiedział weta wobec ustaw o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa. PiS chciał, by zmienił zdanie. – Decyzja prezydenta jest niewzruszona – już po spotkaniu komentował jego rzecznik Krzysztof Łapiński. W obozie „dobrej zmiany” doszło do największego kryzysu od początku kadencji.

Pozostało 88% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej