Podręcznik liczy 56 stron. Na zlecenie resortu Jana Szyszki napisała go firma Ernst & Young Business Advisory oraz Energoprojekt Warszawa i Kancelaria Dentons.

– Nie pierwszy raz ministrowi środowiska pomyliły się role. Branża przemysłowa w Europie czasami stara się o odstępstwa od przepisów, ale nie wyobrażam sobie, by doradzał w tym minister środowiska. On powinien działać na rzecz zmniejszenia zanieczyszczenia, zwłaszcza w Polsce, która jest najbrudniejszym krajem Unii. Jan Szyszko po raz kolejny pokazuje, że jest ministrem dewastacji środowiska – mówi Marek Sowa z Nowoczesnej, który domaga się od ministerstwa informacji, ile zapłaciło za podręcznik.

Na liście 30 najbardziej toksycznych elektrowni w Unii Europejskiej są aż cztery z Polski. Wśród trucicieli przoduje Bełchatów, który emituje najwięcej dwutlenku węgla i co roku przyczynia się do 1,2 tys. przedwczesnych zgonów.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej