Wojciech Zimiński rozstał się z Trójką w sobotę w geście solidarności z Arturem Andrusem i Robertem Kantereitem, którzy opuścili Program 3 tydzień temu. Wtedy Zimiński miał jeszcze zgodę dyrekcji Trójki, by pożegnać się ze słuchaczami na antenie. Ale po paru dniach okazało się, że nie może tego zrobić. W czwartek Zimińskiego w „Urywkach z rozrywki” nie będzie.

AGNIESZKA KUBLIK: Zacytuję:

„O Wojciechu Zimińskim będą kiedyś pisać wiersze.

To znaczy – już piszą. To znaczy – ja piszę:

Wojciechu Zimiński,

I Zalew Szczeciński,

I we wsi Otaląż

Niechaj Ciebie chwaląż”.

WOJCIECH ZIMIŃSKI: To Artur Andrus...

...i już żadnego z was w Trójce nie pochwalą.

– Koledzy pochwalą.

Na antenie?

– Na antenie mogą się starać, poza – tak. Tak mi się wydaje.

Odszedł pan z Trójki w geście solidarności z Andrusem właśnie. I Robertem Kantereitem, którym zarząd radia postawił ultimatum: jeśli chcą pracować w Trójce, muszą zrezygnować ze współpracy z TVN 24.

Pozostało 88% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej