Polska Agencja Prasowa to obok TVP i Polskiego Radia medium narodowe. Szalenie istotne dla obozu władzy, bo to podstawowe źródło informacji dla gazet, stacji telewizyjnych, rozgłośni radiowych i portali w całym kraju. Od prawie miesiąca PAP nie ma prezesa. Poprzedni, Artur Dmochowski, b. dziennikarz związany z „Gazetą Polską”, potem rzecznik MSZ, został zdymisjonowany m.in. za brak dyscypliny finansowej. Dmochowski pełnił swoją funkcję jednoosobowo. Po jego dymisji obowiązki prezesa przejęły dwie osoby z rady nadzorczej.

Pusta kasa PAP, wysokie pensje

” Wyborcza” dostała wewnętrzne sprawozdanie ze spotkania związków zawodowych z tymczasowym zarządem. Czytamy w nim m.in., że „obecna sytuacja finansowa spółki po odejściu prezesa Dmochowskiego nie jest ciekawa”, a jego następcy „muszą ograniczyć wydatki z czasów poprzedniego prezesa” oraz posprzątać po nim w taki sposób, „żeby było to jak najmniej dotkliwe dla ludzi”. Na spotkaniu poinformowała o tym wiceprezes agencji Hanna Myjak. Jak powiedziała, „w trakcie załatwiania jest przelew budżetowej dotacji dla PAP za 2017 r. – 9 mln zł – co ustabilizuje bieżące problemy z pieniędzmi w kasie, ale nie wpłynie na poprawę wyniku finansowego na koniec roku”.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej