– Za bezpieczeństwo obywateli ma odpowiadać państwo. A propozycje posłów Kukiz’15 sugerują, że to obywatel ma sam je sobie zapewnić. Nie możemy się na to zgodzić – tak minister Zieliński mówi „Wyborczej” o nowelizacji, która zakłada m.in., że aby uzyskać pozwolenie na broń, nie będzie potrzebna opinia psychologa, a jedynie zaświadczenie o stanie zdrowia od lekarza rodzinnego. Pozwolenia mogłyby też dostać osoby uzależnione, np. leczący się alkoholicy. Kukizowcy chcą też, aby pozwoleń na broń nie wydawała jak dotychczas policja po przeprowadzeniu wywiadu środowiskowego, lecz urzędnicy starosty albo prezydenta miasta.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej