Ludmiła Anannikova, Adriana Rozwadowska: Dużo ma pan pracy?

Jurij Kariagin, przewodniczący Związku Zawodowego Ukraińców w Polsce: Coraz więcej. Polska chętnie przyjmuje Ukraińców. Obecnie w Polsce pracuje ich ponad milion. Ale problemów też przybywa. Państwowa Inspekcja Pracy zgłasza nam, że w ostatnim czasie dwukrotnie zwiększyła się liczba skarg składanych przez ukraińskich pracowników.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Ukraińcy chcą w Polsce pracować. Tylko w tym roku przybyło ich 100 tys.

Kiedy widzieliśmy się pół roku temu, związek liczył pół tysiąca członków. A dzisiaj?

– 2,5 tysiąca. Należą do nas już nie tylko Ukraińcy, ale też Rosjanie, Białorusini, Ormianie, Mołdawianie. Jesteśmy w dobrym kontakcie z ambasadami tych krajów.

Z czym macie najwięcej pracy?

– Z tłumaczeniami skarg na pracodawców do Państwowej Inspekcji Pracy i z egzekwowaniem zaległych wynagrodzeń. Sytuacje, kiedy pracodawcy nie płacą, nie należą do rzadkości. Jak to wygląda? Zatrudniają pracownika na czarno, tłumacząc mu, że w ten sposób więcej zarobi. Płacą za pierwszy miesiąc, żeby połknął haczyk, a potem przestają.

Pozostało 84% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej