Zanim Mann powiedział kilka zdań o swoich byłych już redakcyjnych kolegach, wyemitował krótki materiał Izabeli Woźniak o jesiennej depresji. – Ale nie tylko pogoda może wpływać na złe samopoczucie. Jak wynika z państwa listów, również smutno wam jest, że nasi koledzy Robert Kantereit i Artur Andrus zostali zmuszeni do podjęcia decyzji o odejściu z Trójki. I to też nie poprawia nam tutaj nastroju. W ogóle na Myśliwieckiej coraz smutniej – powiedział Mann.

Dlaczego Andrus i Kantereit odeszli?

Przed dwoma tygodniami branżowy portal Presserwis poinformował, że Andrus nie dostał zgody na dalszą współpracę ze „Szkłem kontaktowym” TVN 24. Polskie Radio swoim pracownikom zgody na współpracę z innymi mediami wydaje na rok. Andrusowi jej nie przedłużyło. Dziennikarz zdecydował, że w takim razie rezygnuje z pracy w stacji, w której spędził 23 lata, i wybiera TVN 24. Poprosił o rozwiązanie umowy z Polskim Radiem za porozumieniem stron.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej