– PiS szuka sposobu na to, by zaostrzyć przepisy aborcyjne. Obiecał to swoim wyborcom, biskupom, o. Tadeuszowi Rydzykowi, więc teraz stara się dotrzymać słowa. Ma całkowicie podległy Trybunał, więc nie mam złudzeń, że orzeknie tak, a nie inaczej – mówi Barbara Nowacka z lewicowej Inicjatywy Polska.

To ona była twarzą komitetu Ratujmy Kobiety, który zebrał prawie 500 tys. podpisów pod projektem liberalizującym prawo aborcyjne. Czeka on na głosowanie w Sejmie, ale jest pewne, że rządząca większość go odrzuci.

Pozostało 83% tekstu
Wyczerpałeś już limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu

Bądź na bieżąco - kup cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych
i wszystkich magazynów Wyborczej