Piotr Szczęsny (do tej pory pisaliśmy Piotr S., ale rodzina zgodziła się na podawanie nazwiska) dokonał samospalenia przed budynkiem Pałacu Kultury i Nauki. Jak tłumaczył w liście, był to jego protest przeciwko sytuacji w Polsce, łamaniu prawa oraz ograniczaniu swobód obywatelskich przez obecną władzę.

Maja Komorowska, prof. Maria Janion i ks. Wojciech Lemański zachęcają, by go upamiętnić: „Spotkajmy się w Zaduszki, Dzień Wspominania Wszystkich Zmarłych, 2 listopada, o godzinie 18.00 przed Pałacem Kultury i Nauki w Warszawie, w miejscu, gdzie podpalił się Piotr Szczęsny – by upamiętnić Go i odczytać przesłanie, które nam zostawił. Przynieśmy znicze”.

W poniedziałek milczący marsz

6 listopada pod hasłem „Obudźcie się! Jeszcze nie jest za późno!” (to fragment listu Piotra Szczęsnego) przez centrum Warszawy przejdzie milczący marsz.

Rozpocznie się o godz. 16.30 na pl. Defilad, w miejscu samospalenia Piotra Szczęsnego. Organizatorzy marszu apelują: „Bądźmy pod PKiN wszyscy. Bez logo, bez flag, ubrani w szarość i czerń. (…) Jak dziś nie spróbujemy być razem, to nie tylko nie uszanujemy tej śmierci, ale także pokażemy swoją małość. Zróbmy wszystko, aby czyn Zwykłego Szarego Człowieka nie został zapomniany. Niech każdy robi to, co może, ale nie walczmy ze sobą, nie występujmy przeciwko sobie. Bądźmy razem. Na początek zróbmy razem coś prostego – opowiedzmy naszym współobywatelom o tym, co się darzyło na placu Defilad 19 października tego roku. Nie bójmy się mówić o tym – Zwykły Szary Człowiek wzywał nas: »Nie czekajcie dłużej!«. Zostawmy w domu flagi, znaczki, transparenty, emblematy przynależności do partii i organizacji. Wreszcie zróbmy coś wspólnie!”.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej