Zasadę sztywnych wydatków na obronę, a potem podwyższenie ich do 2 proc. PKB, wprowadził jeszcze prezydent Bronisław Komorowski. Jednak szef MON Antoni Macierewicz przypominał, że koalicja PO--PSL nie wywiązała się z tego obowiązku. Dopiero rząd PiS miał go spełnić. I oficjalnie to zrobił. W 2018 roku Polska na obronność chce wydać 41,144 mld zł, co stanowi dokładnie 2 proc. PKB. Problem w tym, jak to osiągnięto – do budżetu MON wrzucono wydatki innych działów. Marynarkę Wojenną, która potrzebuje pilnej modernizacji.

Pozostało 80% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej