W najnowszym, 22. odcinku „Gdzie jest lider?” trwa poszukiwanie przywódcy opozycji. Rysiek (Lesław Żurek) nijak nie może się dogadać z Grzegorzem (Tomasz Sapryk). Zupełnie inaczej sytuacja wygląda, jeśli chodzi o Kamilę (Anna Próchniak) i Borysa (Maciej Wyczański). Oni bardzo by się chcieli dogadać, ale boją się reakcji swoich szefów. Kamila i Borys w „Uchu” wyraźnie mają się ku sobie (co widać w scenie, w której wspólnie jedzą pączki) i to bardzo uraziło posła Platformy Obywatelskiej Borysa Budkę, czyli pierwowzór Borysa.

– Niestety, to, co zrobiono w ostatnim odcinku „Ucha Prezesa”, nie mieści się już w kategoriach żartu czy kabaretu. To było żenujące – ocenił Budka w rozmowie z „Dziennikiem Zachodnim” – Mam duże poczucie humoru i dystans do siebie, ale z jednym zastrzeżeniem. Moja tolerancja kończy się w miejscu, w którym dotyka się mojej rodziny. Dla mnie ten serial się po prostu skończył.

Pozostało 86% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej