Recep Tayyip Erdogan przyleciał we wtorek do Warszawy z jednodniową wizytą. Najpierw rozmawiał z prezydentem Andrzejem Dudą. W planie miał też spotkanie z premier Beatą Szydło, ale je odwołał. Choć później znalazł czas dla marszałków Marka Kuchcińskiego i Stanisława Karczewskiego. A wieczorem wrócił do Pałacu Prezydenckiego na uroczystą kolację.

"Precz z tyranem Erdoganem"

 Kiedy prezydent Turcji dotarł na miejsce, pod Pałacem trwała manifestacja zorganizowana przez Inicjatywę Polska, Partię Razem, Zielonych, Warszawski Strajk Kobiet, Inicjatywę Feministyczną i Klub Lewaka.

Jej uczestnicy sprzeciwili się wizycie Erdogana w Polsce, ponieważ łamie on prawa człowieka: prześladuje Kurdów i mniejszości seksualne oraz ogranicza wolność mediów i wykładowców akademickich. Pod jego rządami zdecydowanie pogorszyła się sytuacja kobiet.

Zgromadzeni we wtorek wieczorem przed Pałacem Prezydenckim skandowali m.in.: "Precz z tyranem Erdoganem!", "Wolny Kurdystan, terrorysta Erdogan!", "Stambuł, Warszawa wspólna sprawa!", "Solidarne ponad granicami!" i "Uwolnić więźniów politycznych!".

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej