Recep Tayyip Erdogan przyleciał we wtorek do Warszawy z jednodniową wizytą. Najpierw spotkał się z prezydentem Andrzejem Dudą, z którym rozmawiał w cztery oczy w Pałacu Prezydenckim. Na godz. 14.30 zaplanowano spotkanie Erdogana z premier Beatą Szydło. W planach był wspólny lunch w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

Według naszych informacji w KPRM wszystko było gotowe na przyjazd Erdogana. Urzędnicy, żołnierze i funkcjonariusze BOR wypatrywali prezydenta Turcji, ale jego przyjazd się opóźniał.

Ostatecznie Erdogan z niewiadomych przyczyn nie przyjechał. - Dzisiejsze spotkanie premier Szydło z prezydentem Turcji zostało odwołane - poinformowała po godz. 16 KPRM. - Odwołano je w związku z sytuacją wewnętrzną w Turcji i koniecznością osobistego zaangażowania prezydenta Erdogana - powiedział Radiu ZET rzecznik rządu Rafał Bochenek.

Po godz. 16 turecka agencja Anadolu poinformowała, że w mieście Mersin na południu Turcji doszło do ataku bombowego na policyjny autobus. Pierwsze doniesienia mówią o 12 rannych. Nie wiadomo jednak, czy zamach był powodem odwołania spotkania.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej