Od zwycięstwa wyborczego Prawa i Sprawiedliwości budżet IPN systematycznie rośnie. W 2016 roku wynosił 269 mln zł, w 2017 r. – 289 mln zł, a w projekcie ustawy budżetowej na 2018 r. rząd przewidział dla Instytutu ponad 100 mln zł więcej niż przed rokiem. Czy to duże pieniądze? Dla porównania: budżet Polskiej Akademii Nauk w 2017 r. wynosił 81,5 mln złotych, a w przyszłym roku nie zwiększy się nawet o złotówkę.

Średnia pensja pracownika IPN razem z trzynastką i nagrodami w 2016 roku wyniosła 5345 zł brutto. Wyliczając ją, uwzględniono wynagrodzenia osób zatrudnionych na stanowiskach kierowniczych. Według informacji „Wyborczej” dyrektorzy biur w centrali IPN zarabiają nawet do 10 tys. zł brutto, czyli szacunkowo 7 tys. na rękę. Ale już prokuratorzy pionu śledczego i Biura Lustracyjnego dostają ok. 17 tys. zł brutto, z tym że pieniądze dla nich pochodzą z budżetu resortu sprawiedliwości.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej