Szydło z grupą lekarzy rezydentów spotkała się dopiero ponad tydzień po rozpoczęciu przez nich strajku głodowego w holu Dziecięcego Szpitala Klinicznego przy al. Żwirki i Wigury w Warszawie. Ich wcześniejsze rozmowy z ministrem zdrowia Konstantym Radziwiłłem nie przyniosły efektu.

Minister przekonywał, że rząd na ochronę zdrowia przeznacza rekordowe nakłady, a pensje rezydentów będą rosnąć, bo weszła w życie ustawa o minimalnych wynagrodzeniach dla pracowników medycznych.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej