W poniedziałek rada nadzorcza spółki zawiesiła prezesa Agencji Artura Dmochowskiego. Ta decyzja była zaskoczeniem, bo Dmochowski to człowiek tej ekipy – do PAP przesiadł się z fotela rzecznika szefa MSZ Witolda Waszczykowskiego. Mianował go ówczesny minister skarbu w gabinecie Beaty Szydło. A potem Rada Mediów Narodowych tę decyzję potwierdziła.

Prezes za mało radykalny?

Dmochowski był zaskoczony swoim zawieszeniem. – Nie rozumiem tej decyzji rady nadzorczej – mówi w rozmowie z portalem Press.pl. – Mam nadzieję, że będę mógł wyjaśnić sytuację Radzie Mediów Narodowych i okres niepotrzebnego oraz szkodliwego dla Agencji zamieszania szybko się zakończy. Nie widzę żadnych realnych powodów takiej decyzji. Sytuacja PAP pod każdym względem jest stabilna – zarówno finansowym, jak i kadrowym. Wprowadzane są reformy, agencja się rozwija, sytuacja jest najlepsza od kilku lat. Tym bardziej ta decyzja jest niezrozumiała - mówił.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej