Ustawę o Narodowym Instytucie Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego, który ma rozdawać NGO-som pieniądze, w połowie września uchwalił Sejm, a następnie – bez żadnych poprawek – przyjął Senat. A wszystko przy sprzeciwie organizacji pozarządowych, których ustawa dotyczy, i bez uwzględnienia uwag Biura Legislacyjnego Senatu oraz licznych poprawek opozycji. Bo ta, widząc, że nie ma już szans na odrzucenie ustawy, chciała przynajmniej wyeliminować najbardziej szkodliwe jej zapisy.

Przepadł również wniosek o zawieszenie dalszych prac do czasu zorganizowania wysłuchania publicznego. Apelowały o nie organizacje i parlamentarzyści. Teraz ustawa...

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej