W 2014 roku przed Sądem Rejonowym w Chełmie stanął Adam G. oskarżony o założenie i administrowanie strony propagującej faszyzm oraz posiadanie symboli nawołujących do nienawiści i posługiwanie się nimi. Adwokat oskarżonego złożył wniosek o powołanie biegłego, by ocenił symbole zgromadzone w materiale dowodowym. Zaproponował dr. hab. Tomasza Panfila, wówczas wykładowcę Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, a obecnie również p.o. naczelnika Biura Edukacji Narodowej w lubelskim oddziale IPN. Według źródeł „Wyborczej” ma wkrótce zostać dyrektorem placówki. W ubiegłym tygodniu o Panfilu zrobiło się głośno, kiedy w „Gazecie Polskiej” ogłosił, że sytuacja Żydów w Polsce pod okupacją niemiecką nie była na początku zła.

Biegły IPN szuka w krzyżu celtyckim patriotycznych intencji 

Sprawdziliśmy w aktach sprawy, co biegły Panfil napisał w swojej opinii dla sądu.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej