Wyrok poznamy 24 października, ale nie będzie rozprawy – to już kolejny raz, gdy sędziowie wydadzą orzeczenie na posiedzeniu niejawnym, a później jedynie je przedstawią. Tym razem Trybunał rozpatrzy wniosek rzecznika praw obywatelskich dr. Adama Bodnara. Pod koniec stycznia RPO wystąpił o stwierdzenie niezgodności z konstytucją przepisów trzech ustaw, które umożliwiły PiS przejęcie kontroli nad Trybunałem. To ustawy o statusie sędziów TK, a także o organizacji i trybie postępowania przed TK wraz z wprowadzającymi je przepisami. Sejm przyjął je w listopadzie i grudniu 2016 r.

Bodnar skarży przepisy włączające dublerów

Wśród zaskarżonych są m.in. przepisy, które umożliwiły włączenie do orzekania dublerów, czyli osoby skierowane przez PiS do TK na prawomocnie obsadzone miejsca. Operację pomógł przeprowadzić prezydent Andrzej Duda, który odmówił zaprzysiężenia trzech sędziów wybranych przez Sejm poprzedniej kadencji. Z wyroków TK z grudnia 2015 r. wynika, że wybór dublerów „nie wywołał skutków prawnych”. Nie są sędziami, orzeczenia wydawane z ich udziałem już są kwestionowane. Prezes Rzepliński nie dopuszczał dublerów do orzekania. Zmieniła to Julia Przyłębska w grudniu 2016 r. Skorzystała z nowych przepisów wprowadzających. Mówiły, że „p.o. prezesa przydziela sprawy sędziom Trybunału, którzy złożyli ślubowanie wobec prezydenta”, i dopuszcza do Zgromadzenia Ogólnego w sprawie przedstawienia kandydatów na prezesa.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej