– Na nasz widok prezydent Duda powiedział, że są wszyscy, którzy tworzą w Sejmie większość potrzebną do zmiany konstytucji. Gdy zapytałem, dlaczego w tak pilnym trybie zwołał konsultacje, odparł, że chciałby znać nasze deklaracje, by nie ośmieszać się projektem, który nie ma szans przejść – opowiada jeden z uczestników spotkania delegacji klubów parlamentarnych, które w poniedziałek po południu zwołał prezydent Andrzej Duda. Chciał uzyskać od nich zgodę na zmianę w konstytucji, tak by w razie niepowodzenia przy głosowaniu nad członkami Krajowej Rady Sądownictwa mógł sam powołać jej skład.

Pozostało 85% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej