Rada ma ustawowe prawo do informacji o sytuacji spółki, ale TVP skąpi jej szczegółów niezbędnych do oceny kondycji firmy. Tak było i tym razem. TVP przekazała Radzie sprawozdanie na temat swojej sytuacji finansowej. Powinna je składać co kwartał, jednak Jacek Kurski przekazał informacje za pierwsze siedem miesięcy 2017 r. To utrudnia porównania z zeszłym rokiem, bo nie ma sensu porównywać danych za 6 i za 7 miesięcy. Rada poprosiła więc Kurskiego, by przygotował materiały tak, by były porównywalne z poprzednimi.

Jak mówi nam Juliusz Braun, członek RMN, b. szef TVP, z danych przesłanych przez Kurskiego wynika, że do lipca spółka zanotowała 28,7 mln zł straty.

Skąd dziura w budżecie TVP?

Przyczyny? Trudno je zdefiniować na podstawie tego, co dostała Rada. W sprawozdaniu jest np. informacja, że z tytułu reklamy i sponsoringu spółka osiągnęła wynik o 33 mln zł niższy niż założony w planie. Ale jaki był plan? Zakładał wzrost czy spadek przychodów? Tego nie wiadomo.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej