W rozmowie z Robertem Mazurkiem Kosiniak-Kamysz przyznał, że wiara jest dla niego ważną częścią życia. Zapytany, czy ma to przełożenie na politykę, odpowiedział: – Jestem zwolennikiem utrzymania tej ustawy aborcyjnej, jaka jest, bo nic lepszego nie wymyślimy.

Ale za chwilę Mazurek pytał o „aborcję eugeniczną” (tak przeciwnicy prawa do aborcji nazywają jedną z przesłanek, w których usunięcie ciąży jest legalne – gdy istnieje ryzyko ciężkiego upośledzenia płodu). Kosiniak-Kamysz: – I tej bym zakazał. Dziś aborcja jest dozwolona w trzech przypadkach: gdy ciąża jest wynikiem przestępstwa, gdy zagrożone jest zdrowie kobiety i gdy dziecko jest kalekie. Ten ostatni powód bym usunął.

PRZECZYTAJ TEŻ: Władysław Kosiniak-Kamysz, prezes PSL: W sprawach wiary będziemy słuchać wikarego

Dziennikarz pytał również o „związki gejowskie”.

– Nie jestem ich zwolennikiem. Szanuję zapis w konstytucji o ochronie małżeństwa. Jasne, jeśli tylko można pomóc ludziom, by byli szczęśliwsi, to trzeba to zrobić, ale do tego nie trzeba wprowadzać związków partnerskich – mówił Kosiniak-Kamysz.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej