Informacje o udzieleniu patronatu honorowego potwierdził w rozmowie z „Wyborczą” prezydencki minister Wojciech Kolarski. „Narodowe Siły Zbrojne były jedną z najważniejszych formacji wojskowych Polski Walczącej. Współtworzyły Armię Krajową i struktury Polskiego Państwa Podziemnego” – tłumaczy w mailu Kancelaria objęcie patronatem obchodów. Pięć lat temu za rządów PO-PSL rocznicę powstania Narodowych Sił Zbrojnych uchwałą uczcił Sejm. „Narodowe Siły Zbrojne dobrze zasłużyły się ojczyźnie” – czytamy w niej.

Krytyczniej działalność Narodowych Sił Zbrojnych oceniają historycy. – NSZ posługiwał się skrajną ideologią, którą centrum życia politycznego uważało za faszystowską. Ta sytuacja nie zmieniła się również po wojnie. NSZ było wykluczone ze wspólnoty emigracyjnej, skupionej wokół rządu polskiego w Londynie. Ze względu na współpracę z Niemcami w latach 1944-45 NSZ nie otrzymało praw kombatanckich, aż do roku 1988 – mówi prof. Andrzej Friszke. I dodaje: – NSZ nie był częścią Polskiego Państwa Podziemnego. To była bojówka partyjna, stworzona przez przedwojenny Obóz Narodowo-Radykalny. NSZ nie podporządkował się komendantowi Armii Krajowej, a zatem jedynej legalnej organizacji zbrojnej, związanej z państwem polskim.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej