W Polsce 64 proc. doktorów jest zadowolonych z sytuacji finansowej, ale zanim doktorat zdobędą, w większości są fatalnie opłacani. Stypendia w tej chwili dostaje mniejszość doktorantów. A kwoty dla szczęśliwców są mocno zróżnicowane. Z danych Najwyższej Izby Kontroli wynika, że wahają się od 900 do 2 tys. zł. W „Wyborczej” opisywaliśmy m.in. przypadek wybitnej doktorantki, która na badania dostała 70 tys. grantu, ale miała się utrzymać za... 650 zł miesięcznie...

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.