Sąd Najwyższy badał dziś dwie sprawy: czy sądy mają kompetencję, by ocenić umocowanie prezesa TK, a jeśli tak - czy Julia Przyłębska może występować jako prezes przed sądami? Pytania zadali SN sędziowie Sądu Apelacyjnego w Warszawie, którym przyszło ocenić uprawnienia Przyłębskiej. Legalność jej powołania na prezesa Trybunału zakwestionowali pełnomocnicy byłego prezesa TK Andrzeja Rzeplińskiego.

Rozprawa trwała dwie godziny. - Funkcję prezesa TK pełni osoba nieuprawniona, a sądy muszą tę sytuację tolerować - mówił przed SN mec. Roman Nowosielski, który reprezentował Andrzeja Rzeplińskiego....

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.