Mimo okresu wakacyjnego lipiec dostarczył Polakom politycznych emocji. Na biurko prezydenta trafiły trzy PiS-owskie ustawy: o ustroju sądów powszechnych, Krajowej Radzie Sądownictwa oraz Sądzie Najwyższym. Politycy opozycji, organizacje pozarządowe i znawcy prawa alarmowali, że mogą być one niezgodne z konstytucją i podporządkują sądy politykom, a w praktyce doprowadzą do czystki kadrowej.

Po wielotysięcznych – mimo wakacji – protestach w całym kraju dwie spośród trzech krytykowanych ustaw (o SN i KRS) Andrzej Duda zawetował.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej