10 sierpnia lider Nowoczesnej Ryszard Petru i szefowa klubu tej partii Katarzyna Lubnauer wystąpili do sądu z pozwem cywilnym przeciwko Komendzie Stołecznej Policji i jej szefom. Zarzucają im naruszenie prywatności poprzez inwigilację, którą Petru był objęty co najmniej od 15 do 25 lipca. Policyjni wywiadowcy śledzili wtedy Petru, b. lidera KOD Mateusza Kijowskiego oraz działaczy ruchu Obywatele RP, którzy organizowali demonstracje pod Sejmem, Sądem Najwyższym i Pałacem Prezydenckim.

Sprawa wyszła na jaw, gdy 27 lipca „Wyborcza” ujawniła nagrania rozmów radiowych prowadzonych przez policjantów. Podaliśmy też, że do operacji KSP zaangażowała najlepszych wywiadowców, którzy na co dzień zajmują się inwigilacją groźnych środowisk przestępczych.

W swoim pozwie Lubnauer i Petru zwrócili się do sądu o „zabezpieczenie wszelkich obrazów i dźwięków z czynności policji związanych z obserwacją”. Chcą też, by sąd – na potrzeby procesu – otrzymał materiały operacyjne policji na temat działań podczas demonstracji. Według źródeł „Wyborczej” warszawski sąd okręgowy już wystąpił do KSP o przekazanie dokumentów i zdjęć. Wcześniej policja udostępniła część z nich prokuraturze badającej, czy funkcjonariusze nie naruszyli prawa.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej