"Kto Pana/Pani zdaniem ma większe zasługi dla „Solidarności” z lat 1980-89?" - takie było pytanie sondażu z 24 sierpnia tego roku, jakie na zlecenie portalu OKO.press przeprowadził Kantar Public.

Aż co piąty ankietowany (22 proc.) odpowiedział, że ważniejszy był tragicznie zmarły prezydent Lech Kaczyński, który w wymienionym okresie był bliskim współpracownikiem ówczesnego przewodniczącego "Solidarności", Lecha Wałęsy.

Prawie połowa badanych (48 proc.) uważa, że większe zasługi ma laureat Pokojowej Nagrody Nobla. Zwraca uwagę duży odsetek osób, które nie potrafią odpowiedzieć na to pytanie: odpowiedź "Trudno powiedzieć" zaznaczyło aż 30 proc. respondentów.

Jak ocenia OKO.press, "to sukces narracji prawicowych polityków i mediów, które od lat prowadzą operację na polskiej pamięci historycznej". Portal przypomina wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego z 14 lipca 2016 roku: "Zastępcą Lecha Wałęsy w 'Solidarności', potężną postacią faktycznie kierującą związkiem, był mój brat”.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej