Zawiadomienie o przestępstwie złożył 27 lipca lider Nowoczesnej Ryszard Petru. Tego dnia „Wyborcza” ujawniła zapis rozmów policyjnych tajniaków śledzących Petru i organizatorów protestu w obronie niezależnego sądownictwa, który trwał od 15 do 24 lipca. Sprawę dostała warszawska Prokuratura Okręgowa. Dziś poinformowała nas, że „nie ma jeszcze decyzji procesowej”, czyli nie wiadomo nawet, czy śledztwo zostanie wszczęte.

"Wyborcza" publikuje nowe szczegóły opisujące inwigilację opozycji 

Na decyzję o śledztwie może mieć wpływ poniedziałkowa publikacja „Wyborczej”. Ujawniliśmy w niej nazwiska dowódców akcji inwigilacyjnej i napisaliśmy, że użyto do niej specjalnie przeszkolonych do obserwacji agentów z Wydziału Wywiadowczo-Patrolowego Komendy Stołecznej Policji. Na co dzień zajmują się oni inwigilacją środowisk przestępczych i są wyspecjalizowani w technikach tajnej obserwacji. Pisaliśmy też, że do działań przeciwko opozycji służby używają podsłuchów pięciodniowych oraz specjalnych samochodów do obserwacji bezzałogowej.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej