Poseł Ołdakowski jeszcze w lipcu, zanim PiS rozpoczął propagandową ofensywę w sprawie reparacji wojennych od Niemiec, zapytał resort Witolda Waszczykowskiego, czy Polska zamierza wystąpić z takim żądaniem. „Rząd tak zwanego PRL-u w 1953 roku nie miał legitymacji społecznej na to, żeby z tych odszkodowań zrezygnować, bo był to rząd wybrany w sposób oszukańczy i zależny od Związku Radzieckiego” – tłumaczył poseł Ołdakowski.

Reparacje? MSZ Waszczykowskiego: Stanowisko się nie zmieniło

W imieniu MSZ odpowiedział mu 8 sierpnia wiceminister Marek Magierowski, wcześniej rzecznik prezydenta Andrzeja Dudy. Przypomina on, że na mocy umowy poczdamskiej z 1945 r. polskie reparacje miały zostać zaspokojone w ramach reparacji przypadających ZSRR. W 1953 r. Moskwa zrzekła się jednak zadośćuczynienia od komunistycznej NRD. Następnego dnia podobne oświadczenie wydał rząd Polski, ale zrzekł się reparacji od całych Niemiec.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej