O problemie z ochroną danych osobowych w polskim Kościele katolickim Helsińską Fundację Praw Człowieka poinformowała kobieta, która kilkanaście lat temu adoptowała dziecko. Otrzymało ono nowy akt urodzenia, w którym jako rodziców wpisano rodziców adopcyjnych, ale w księgach parafialnych nie dokonano odpowiednich zmian.

– Najpierw dziecko otrzymało świadectwo chrztu, na którym widniały dane biologicznych rodziców. Późnej skontaktowała się z nim kobieta przedstawiająca się jako jego krewna.

Pozostało 86% tekstu
Wyczerpałeś już limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu

Bądź na bieżąco - kup cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych
i wszystkich magazynów Wyborczej