19 czerwca 56-letni Marek M., emerytowany oficer policji z Rypina, odebrał decyzję Zakładu Emerytalno-Rentowego MSWiA. Obniżała mu o dwie trzecie (do 1,7 tys. zł) emeryturę, którą pobierał od 2006 r. Wyrok wydał IPN. Powód: w maju 1988 r. Marek M. skończył kurs podoficerski w Wyższej Szkole Oficerów MSW w Legionowie. Od 1990 r. pracował w policji. Nikt nie miał zastrzeżeń do jego przeszłości. 20 czerwca policjant powiesił się na zapleczu prywatnego sklepiku, który prowadził. Rodzina zabrania podawać nazwisko i nie chce nagłaśniać sprawy, bo bliscy zmarłego służą w policji i boją się kłopotów w pracy.

6 stycznia 2017 r. samobójstwo popełnił mł. inspektor Sławomir Wojciechowski. Na emeryturę przeszedł w 2007 r. Ostatnie stanowisko: wiceszef komendy powiatowej w Gryficach. Decyzję o samobójstwie podjął po podpisaniu przez prezydenta Andrzeja Dudę ustawy dezubekizacyjnej. Objęła go, bo też zaliczył kurs oficerski w Legionowie. Miał potem pracować w bezpiece, ale nie zdążył, bo SB została rozwiązana. Bez kłopotów przeszedł weryfikację i zaczął pracę w policji. Zajmował się ściganiem przestępstw gospodarczych. – Nie potrafił znieść, że jest karany, chociaż nigdy nie był za nic skazany. Mówił, że dochowaliśmy zasad, a zostaliśmy oszukani – powiedziała podczas spotkania w Sejmie koleżanka Wojciechowskiego Danuta Leszczyńska.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej