Kiedy wszystkie oczy w Polsce śledziły losy ustawy o Sądzie Najwyższym, Sejm pracował nad rządowym projektem ustawy o Krajowym Zasobie Nieruchomości. Jej przyjęcie grozi wyrębem drzew na skalę dotychczas niespotykaną.

W samej Warszawie ustawa dotyczy ponad 1,7 tys. ha gruntów. W Poznaniu 1,3 tys. ha – chodzi m.in. o Bazę Lotnictwa Taktycznego „Krzesiny”, strzelnicę myśliwską Antoninek, rezerwat Meteoryt Morasko i użytek ekologiczny Darzybór. Bardzo cenne tereny mogą być zagrożone w Trójmieście – około 6 tys. ha, w tym duża część Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego oraz lasy na Wyspie Sobieszewskiej. We Wrocławiu (1,3 tys. ha) zagrożony będzie Las Rędziński.

Grunty pójdą pod "Mieszkanie plus"

Krajowy Zasób Nieruchomości ma objąć grunty w całej Polsce. Będzie nimi zarządzał Bank Gospodarstwa Krajowego. Wykorzystane zostaną w rządowym programie tanich mieszkań na wynajem (z opcją dojścia do własności) „Mieszkanie plus”. Za program odpowiedzialny jest minister budownictwa Andrzej Adamczyk. Jego plany budzą sprzeciw innych instytucji.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej