Sejm to twierdza. Chronią go policjanci i metalowe bariery. Na Wiejską ciągną tłumy ludzi – ze świecami, z flagami, transparentami. Wśród nich dużo młodych. Żądają, by PiS wycofał się z ustaw, które uzależniają sądy od polityków. Tak jest od kilku dni.

Posłowie PiS na głosy protestu są głusi – im większy opór, tym szybsze tempo prac w Sejmie. Do zamknięcia tego wydania „Wyborczej” trwały prace nad ustawą o Sądzie Najwyższym w komisji sprawiedliwości. Opozycja chce je maksymalnie opóźnić, dlatego zgłosiła ponad 1,2 tys. poprawek napisanych ręcznie.

Pozostało 83% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej