Spór dotyczy ustaw o Krajowej Radzie Sądownictwa i ustroju sądów (czekają na decyzję prezydenta) oraz o Sądzie Najwyższym (jest w Sejmie). Wszystkie uzależniają sądy od polityków, w tym od ministra sprawiedliwości.

Bruksela sięgnęła po twarde narzędzie egzekwowania unijnego prawa. Decyzję podejmuje Komisja Europejska, potem wkracza Europejski Trybunał Sprawiedliwości w Luksemburgu. Dotąd Polska w sporach z Unią mogła liczyć na niejednomyślność krajów członkowskich. Teraz procedura nie uwzględnia ich głosu.

Pozostało 82% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej