Paweł Wroński: Prezes PiS Jarosław Kaczyński w sejmowym wystąpieniu określił opozycję „zdradzieckimi mordami”, oskarżył ją o „zamordowanie brata” i nazwał „kanaliami”. Pana to wystąpienie przestraszyło czy zasmuciło?

Rafał Matyja, politolog*: Zaskoczyło i zdenerwowało. To, co się działo w sferze politycznej i publicznej ze strony PiS – wprowadzenie 500 plus połączone z chęcią wymiany personalnej elity rządzącej Polską – jest zrozumiałe dla kogoś, kto obserwuje PiS i prawicę od dawna.

Pozostało 87% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej