We wtorek wieczorem w Pałacu Prezydenckim z Andrzejem Dudą spotkali się marszałkowie Sejmu i Senatu Marek Kuchciński i Stanisław Karczewski. Wcześniej prezydent ogłosił, że nie podpisze ustawy o Sądzie Najwyższym, jeżeli Sejm nie przyjmie jego propozycji ws. zmian w ustawie o Krajowej Radzie Sądownictwa - chce dopisać, że Sejm będzie wybierał członków KRS (tak chciał PiS), ale nie zwykłą, tylko kwalifikowaną większością trzech piątych głosów.

Zarówno rzeczniczka PiS Beata Mazurek, jak i rzecznik rządu Rafał Bochenek mówili, że nie było to z prezydentem konsultowane. Wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł pytany przez dziennikarzy, czy Andrzej Duda zaskoczył PiS, nie odpowiedział.

Po wieczornym spotkaniu Dudy z marszałkami prezydencki minister Krzysztof Szczerski ogłosił na Twitterze „ważne ustalenie”, a mianowicie, że „prezydenckie zmiany do ustawy o KRS wejdą w życie” oraz że „poprawki do ustawy o SN zwiększą kompetencje Prezydenta RP”. W środę rano rzecznik prezydenta Krzysztof Łapiński powtórzył w Polskim Radiu, że poprawki te „wzmocnią kompetencje prezydenta kosztem wzbudzających kontrowersje kompetencji ministra sprawiedliwości”.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej