Demolka Sądu Najwyższego idzie przez Sejm ekspresowym tempem. Jeszcze we wtorek po południu wydawało się, że posłowie zostaną na noc w Sejmie, by przeprowadzić kolejno drugie i trzecie czytanie.

Co PiS chce zrobić z Sądem Najwyższym?

Stało się jednak inaczej. Tysiąc poprawek do ustawy zgłosili posłowie opozycji. Chcieli w ten sposób opóźnić prace, a także skłonić PiS do dyskusji o wymiarze sprawiedliwości. Polityków rządzącej partii zaskoczyła także deklaracja prezydenta, który zgłosił swoją nowelizację ustawy o KRS – zakładającą, że sędziowie Rady będą wybierani większością 3/5 głosów przy obecności co najmniej połowy posłów.

Przed drugim czytaniem – ok. godz. 23 – Sejm przerwał obrady na kilkadziesiąt minut. W tym czasie posłowie naradzali się, co zrobić, by uwzględnić postulaty prezydenta. Ostatecznie PiS zgłosił do swojej ustawy kilka poprawek. Zakładają, że:

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej