- Nie podpiszę ustawy o Sądzie Najwyższym, jeżeli wcześniej nowelizacja ustawy o KRS złożona przeze mnie jako projekt prezydencki nie trafi na moje biurko uchwalona przez parlament i nie stanie się częścią systemu prawnego - oświadczył we wtorek o godz. 17.30 prezydent Andrzej Duda.

Wszedł do gry, kiedy PiS zdążył już przeprowadzić przez parlament dwie ustawy uzależniające władzę sądowniczą od partii rządzącej. Ustawa o KRS podporządkowuje radę sejmowej większości i kończy kadencję obecnej KRS.

Pozostało 94% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej