Zgłaszanie projektów ustaw jako poselskich to wybieg pozwalający przepychać nowe prawo przez Sejm w przyspieszonym tempie, bez konsultacji społecznych i oceny skutków regulacji.

Taki tryb tworzenia prawa nie jest wynalazkiem PiS. Za rządów PO-PSL wprowadzano w ten sposób zmiany w ustawach dotyczących służby zdrowia czy oświaty. Jednak, jak wykazała Fundacja Batorego, PiS upodobał sobie tę metodę działania w dużo większym stopniu niż poprzednicy. Od listopada 2015 do listopada 2016 roku uchwalił tą drogą aż 40 proc. ustaw.

Pozostało 82% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej