Ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa i o ustroju sądów powszechnych nie są zamachem na trójpodział władzy. Powielają rozwiązania stosowane w Europie - argumentował w Sejmie Zbigniew Ziobro. Minister sprawiedliwości pokazywał tabele, z których wynika, że w innych krajach UE politycy decydują o obsadzie stanowisk w sądownictwie. Dane przedstawione przez Ziobrę zweryfikowało Stowarzyszenie Sędziów "Iustitia".

Ziobro powołuje się na Zachód, ale nie podaje wszystkich danych 

Wyszło na to, że minister manipuluje, bo podaje tylko część informacji. W jego tabelce pojawiły się np. Niemcy, gdzie sędziów federalnych mianuje i odwołuje prezydent, a sędziów landowych – landowy minister sprawiedliwości. Sędziowie z Iustitii dodają jednak drobny szczegół. W Niemczech działają komisje do wyłaniania sędziów złożone z samych sędziów. Władza wykonawcza powołuje wybranych sędziów, ale jest to formalność. Ponadto w Niemczech ministrowie nie sprawują żadnej, nawet organizacyjnej (jak w Polsce) władzy nad sądami.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej