Sylwia i Paweł Pietrzakowie, choć mieszkają w Wlk. Brytanii, część lata spędzają w Polsce. Wtedy ich córki zdają egzaminy w polskiej szkole. Podchodzą do testów, choć na co dzień uczą się w brytyjskiej podstawówce. To dlatego, że rodzice zdecydowali o zapisaniu ich równolegle do polskiej szkoły. Dziewczynki korzystają z edukacji domowej, po lekcjach dzięki internetowej platformie uczą się nie tylko polskiej gramatyki czy historii, ale też przerabiają pod okiem rodziców program szkolny ze wszystkich przedmiotów.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej