Paweł Wroński: W środę niespodziewanie została przegłosowana nowelizacja ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa, ustroju sądów powszechnych, a w nocy z środy na czwartek pojawił się projekt drakońskiej ustawy o Sądzie Najwyższym. Opozycja mówi, że to szturm na trójpodział władz za pomocą długopisu. Przesada?

Jerzy Stępień, b. prezes Trybunału Konstytucyjnego: Dla mnie to jest czarny dzień dla polskiego sądownictwa, dzień hańby. Propozycje dotyczące Sądu Najwyższego to gwóźdź do trumny.

Pozostało 90% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej