Małgorzata Bujara: Jest pan posłem sprawozdawcą projektu, którego efektem ma być rozwiązanie Sądu Najwyższego. Nie miał pan żadnych wątpliwości?

Poseł Andrzej Matusiewicz: Żadnych. To kontynuacja reformy sądownictwa, którą prowadzi rząd Beaty Szydło. Jej naturalna konsekwencja. Zmieniając strukturę Sądu Najwyższego, a konkretnie wprowadzając Izbę Dyscyplinarną do struktury SN, wzorowaliśmy się na przepisach z 1928 r.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Zamach na Sąd Najwyższy. Oświadczenie b. prezesów TK. "Bez niezależnego wymiaru sprawiedliwości nie istnieje państwo prawa"

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej