– Idiotyzm, ale bardzo groźny – mówi Stefan Bratkowski, legenda polskiego dziennikarstwa. – Gdyby nie ministerialna funkcja, można by to skwitować lekceważąco jako kolejny absurd tego polityka. Niestety, z racji jego stanowiska trzeba to traktować poważnie – jako zastraszanie i próbę gwałtu na wolności słowa ze strony przedstawiciela władzy.

Doniesienie Macierewicza: przemoc i groźby wobec funkcjonariusza państwowego 

Szef MON złożył doniesienie do departamentu wojskowego Prokuratury Krajowej. Chce, by ścigała Piątka za kryminalne przestępstwa przeciwko organom państwa. Zarzuca dziennikarzowi „stosowanie przemocy i groźby wobec funkcjonariusza publicznego w celu podjęcia lub zaniechania czynności służbowych”, „publiczne znieważanie i poniżanie konstytucyjnego organu RP” i „bezprawny zamach na osobę funkcjonariusza publicznego z powodu wykonywanego przez niego zawodu lub zajmowanego stanowiska”. Przestępstwa te zagrożone są karami nawet do trzech lat więzienia.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej