Powołanie Narodowego Instytutu Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego zapowiedziała premier Beata Szydło w zeszłym roku. – Rząd jest ciągle oskarżany o to, że nie budujemy społeczeństwa obywatelskiego, choć na ten cel przeznaczane są miliardy złotych. Tyle że często okazuje się, iż są to fundacje podporządkowane politykom poprzedniego układu – mówiła wówczas.

Przedstawiciele NGO-sów obawiają się, że nowa instytucja ma zwiększyć kontrolę rządu nad pieniędzmi, które dotąd ministerstwa rozdzielały w otwartych konkursach.

Wyczerpałeś już limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu

Bądź na bieżąco - kup cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych
i wszystkich magazynów Wyborczej