Konrad Rękas jest wiceprzewodniczącym prokremlowskiej partii Zmiana, podejrzewanej o przyjmowanie rosyjskich pieniędzy. Jej szef Mateusz P. w maju 2016 r. został zatrzymany przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego w związku z podejrzeniem o szpiegostwo na rzecz Rosji i Chin. W mediach rosyjskich i polskich można znaleźć wypowiedzi Rękasa, w których atakuje on rząd Ukrainy (np. nazywa go „juntą”, czyli wojskową dyktaturą).

W 2014 r. Konrad Rękas jako „zagraniczny obserwator” miał zaświadczyć o legalności „referendum” na zajętym przez Rosję Krymie. Wcześniej, w 2006 r., został skazany za posługiwanie się sfałszowanymi podpisami. W internecie widać ślady dwuznacznych tekstów Rękasa o Macierewiczu. Przykładowo Rękas żałował „niedoszłego sojuszu” z 1983 r. (Macierewicz miał wtedy oferować komunistycznemu generałowi Jaruzelskiemu przymierze „patriotycznej opozycji” z „państwowotwórczym wojskiem”, co zdaniem Rękasa było „najsympatyczniejszym pomysłem” chwiejnego opozycjonisty Macierewicza). Dziwnym trafem w ciągu ostatnich dwóch lat teksty te znikały z sieci.

Pozostało 80% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej