Sprawa Puszczy Białowieskiej budziła najwięcej emocji na 41. sesji Komitetu Światowego Dziedzictwa UNESCO. Od kilku miesięcy trwa tam intensywna wycinka drzew. Według Ministerstwa Środowiska – w celu powstrzymania kornika, według ekologów – w celach komercyjnych.

We wtorek pod Centrum Kongresowym ICE w Krakowie, gdzie spotykają się członkowie Komitetu, demonstrację przygotowali ekolodzy. Naprzeciw nich stanęli zwiezieni ze wszystkich nadleśnictw przez Lasy Państwowe leśnicy, z jednakowymi transparentami z wyrazami poparcia dla ministra środowiska Jana Szyszki. Głośną muzyką zagłuszali przemówienia ekologów i krzyczeli w ich stronę: „Oszuści, zdrajcy!”.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Dziekani z całej Polski piszą do Szydło, Dudy i Szyszki w obronie Puszczy Białowieskiej

W środę leśników już nie było, zostali tylko ekolodzy. Z głośników odtwarzali ryk pił, pilarek i ciężkiego sprzętu pracującego w Puszczy. Około godz. 16 członkowie Komitetu UNESCO podjęli decyzję – cięcie drzew musi zostać natychmiast wstrzymane, a do Białowieży przyjedzie kolejna misja ekspertów, która oceni skutki obecnych działań resortu środowiska. I rozważy, czy Puszcza nie powinna trafić na Listę Dziedzictwa Zagrożonego. Członkowie UNESCO przypomnieli, że zwiększony wyrąb mógł mieć wpływ na zachowanie siedlisk i gatunków.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej