Rewolucję zapowiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński, „by radykalnie utrudnić fałszowanie wyborów”. Temu ma służyć „nowy system liczenia głosów”. – Trzeba poważnie wziąć pod uwagę możliwość powoływania dwóch komisji, jedna prowadzi głosowania, a druga liczy. Bardzo często w tych komisjach są osoby starsze, wieczorem zmęczone, trzeba świeżych sił do liczenia głosów – przekonywał na sobotnim kongresie zjednoczonej prawicy.

W 2014 r. w wyborach samorządowych powołano 27 tys. 435 obwodowych komisji wyborczych – dowiadujemy się w Krajowym Biurze Wyborczym.

Pozostało 88% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej