Trumpa na szczyt Trójmorza prezydent Andrzej Duda zapraszał wspólnie z prezydent Chorwacji Kolindą Grabar-Kitarović. Z informacji „Wyborczej” wynika, że w Białym Domu ten pomysł nie budził entuzjazmu.

Sytuacja się zmieniła, kiedy pod koniec maja Trump wrócił z pierwszej wyprawy do Europy. Atmosfera na szczycie NATO w Brukseli i szczycie G7 we Włoszech była fatalna. Trump oburzył Europejczyków milczeniem w sprawie zobowiązań sojuszniczych USA wobec krajów NATO. W pamięci zostało jego chamskie zachowanie wobec premiera Czarnogóry, którego odepchnął podczas robienia pamiątkowego zdjęcia. Miał usłyszeć od przywódców Europy wiele cierpkich słów. Dla jego doradców wizyta w Polsce ma być szansą, by wyprostować tę sytuację. Zapewnienie, że USA są niezmiennie wiarygodnym sojusznikiem, ma być najważniejszym przesłaniem przemówienia, które Trump wygłosi na pl. Krasińskich w Warszawie.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej